Linde

50 lat wózków widłowych z napędem hydrostatycznym Linde

Energooszczędne, dokładne i czułe
– serce wózków Linde bije już od pięćdziesięciu lat.
Pierwszy pojazd Linde z napędem hydrostatycznym został zaprezentowany publiczności 50 lat temu podczas targów w Hanowerze, w roku 1960. Nikt się wtedy nie spodziewał, że po-
jazd z oznaczeniem modelu Hubtrac H3K stworzy podwaliny pod historię sukcesu, która trwa do dziś oraz uczyni Linde Material Handling wiodącym producentem wózków widłowych w Europie. Duża część firm z różnych branż jest wierna czerwonym wózkom noszącym logo
z białymi literami o charakterystycznym kształcie.
Oba modele wózków dzieli 50 lat sukcesów Linde MH: po lewej pierwszy, Hubtrac H3K, a po prawej wózek serii 39X Linde H25.
Napęd hydrostatyczny jest sercem każdego spalinowego wózka Linde o mocy udźwigu
do 18 ton. Jest nierozerwalnie powiązany z czułymi i dokładnymi właściwościami jazdy, podnoszenia, oszczędnym zużyciem paliwa oraz łatwością serwisowania. Choć sama zasada działania napędu hydrostatycznego do dziś pozostaje niezmieniona, inżynierowie w Linde MH wiele razy udoskonalali technologię tego napędu. Wraz z wprowadzeniem systemu hydrostatycznego Linde czwartej generacji, producent wózków widłowych umacnia swoją pozycję lidera w dziedzinie rozwoju technologii: dwa wolnoobrotowe silniki hydrauliczne zostały zintegrowane z kompaktową osią napędu. Zasilają one koła napędowe bezpośrednio, tzn. bez reduktorów przełożenia.
Główne części składnie napędu hydrostatycznego Linde to pompa hydrostatyczna oraz dwa silniki napędowe kół. W przeciwieństwie do przekładni hydrodynamicznej, połączenie pompy
i silników napędowych kół za pomocą węża, umożliwia optymalną i elastyczną instalację pojazdu. Ponadto napęd hydrostatyczny nie potrzebuje sprzęgła, skrzyni biegów czy hamulców, co odzwierciedla się w niższych kosztach utrzymania.
Od lat siedemdziesiątych Linde MH stosuje silniki tłoczkowe osiowe (które można stosować w warunkach wysokiego ciśnienia), by przekształcić energię mechaniczną wewnętrznego silnika spalinowego na energię hydrauliczną. Mniej więcej w tym samym czasie Linde MH zrezygnowała ze stosowania tłokowych pomp osiowych na rzecz pomp i silników tarczowych, dzięki czemu zostały stworzone warunki dla bardziej kompaktowych instalacji, dłuższej trwałości użytkowej i bardzo wysokiej gęstości mocy. Od połowy lat osiemdziesiątych pompy
i silniki tarczowe zaczęły być wykorzystywane we wszystkich systemach wózków Linde
– zarówno w otwartych (hydraulika podnoszenia), jak i zamkniętych (hydraulika trakcyjna) systemach cyrkulacji oleju. Liczne inne funkcje zostały znormalizowane i zintegrowane na początku lat dziewięćdziesiątych wraz z wprowadzeniem nowoczesnych tłoczkowych silników osiowych w pojazdach serii 02. W roku 2002 seria 39x była zdecydowanym przełomem w obniżeniu prędkości obrotów, co doprowadziło do zmniejszenia prędkości przekładni
i uczyniło napęd mniej hałaśliwym, mniej podatnym na zużycie i bardziej wydajnym.
Wielu ekspertów w dziedzinie hydrauliki było zaskoczonych gęstością mocy i dokładnością, które zostały osiągnięte za pomocą silników tarczowych. W praktyce silniki tarczowe okazały się lepsze od ich odpowiedników promieniowo-tłokowych, w których główne tłoki, w przeciwień stwie do hydraulicznej pompy osiowo-tłokowej, są poukładane pionowo (promieniowa), a nie równolegle (osiowa) do wału napędowego.
Od szybkiego do wolnego. Do dziś liczba obrotów na minutę napędu hydrostatycznego Linde zmniejszyła się o ponad 95 procent – przy równoczesnym wzroście satysfakcji klienta.  Wcześniej napędy hydrostatyczne pracowały przy 3500 obr/min, lecz dzisiejsze silniki niskoobrotowe pracują
przy 170 obr/min redukując hałas, zużycie paliwa i wydzielanie spalin.
Jak twierdzi Bernhard Welschof, dyrektor działu rozwoju technologii napędowych: „Najważniejszym czynnikiem, który stał za każdym ważniejszym etapem rozwoju był fakt,
że inżynierowie odpowiedzialni za konstrukcję napędu są naprawdę w stanie ‘zagłębić’ się w pojazdach. Mają taką możliwość, ponieważ Linde jest jedynym producentem wózków widłowych, który jest odpowiedzialny za produkcję prawie wszystkich części pojazdów
– od pedału gazu po koła”.
Ponadto nie tylko hydrauliczna jednostka napędowa jest wynikiem współpracy pomiędzy działem hydrauliki i działem pojazdów - cała hydraulika podnoszenia, łącznie z elektroniką, układem kierowniczym i dźwigniami sterowania są tego wynikiem.
Poprzez niskoobrotowy silnik Linde wprowadziło już czwartą generację systemu hydrostatycznego, który zapewnia kierowcom komfortową pozycję, manewrowość i czułe działanie. Jednocześnie właściciele korzystają na niskich kosztach utrzymania i wysokiej wydajności. Jeśli chodzi o plany na przyszłość, inżynierowie od napędów i pracownicy z działu rozwoju pojazdów w Linde MH już rozpoczęli prace nad kolejnymi ulepszeniami. Welschof potwierdza, że w przyszłości: „system hydrostatyczny może funkcjonować jako podstawa do, na przykład, połączenia zasad działania elektrycznych i spalinowych jednostek napędowych i zaoferować użytkownikom najlepsze rozwiązania obu technologii”.